Gdyby o to chodziło to bym trzymał gębę na kłódkę.
Napisałem post wyłącznie dlatego, że Skyrafał sformułował tezę znacznie bardziej "odkrywczą": zwyczaje ludowe, tradycje i obrzędowość Bojków spowodowły ich zacofanie, prymitywizm i ogólną mułowatość. I z tym się nie zgadzam. Nie jestem fachowcem od rozwoju ludzkości, ale wydaje mi się, że każda grupa etniczna miała zwyczaje związane z tymi samymi sferami ludzkiego życia i tak samo jak w przypadku Bojków można byłoby nazwać je "niewłaściwymi". Co ciekawe takie "niewłaściwe" zwyczaje powstają nadal, nie w grupach etnicznych już ale np. w grupach zawodowych. Jestem przekonany, że gdyby przeprowadzić badania wśród kierowców ciężarówek (tzw. TIRów), załóg samolotów pasażerskich, marynarzy czy rybaków (a może nawet i informatyków) to poznalibyśmy całą gamę "niewłaściwych" zwyczajów. Tak to już jest, że ludzie takie zwyczaje, wskazówki czy nakazy tworzą sami. Nawet w wysoko, wg naszych dzisiejszych standardów, rozwiniętych społeczeństwach.
Książka o Bojkach miała moim zdaniem pokazać zwyczaje już ginące (a na terytorium naszego kraju pewnie zaginione). Podobne można napisać (i pisze się, znacznie więcej niż o Bojkach) o mieszkańcach Podgórza Rzeszowskiego, Sandomierszczyzny, Mazowsza, Wielkopolski czy Pomorza Zachodniego.



Odpowiedz z cytatem