Inspiracją do wędrówki była m.in. ta relacja: http://forum.bieszczady.info.pl/show...wyższy-Szczyt
choć ze względu na chęć odwiedzenia wspomnianego kirkutu trasa omijała Cigelkę, przynajmniej w części cygańskiej
Piwniczka w Wyżnym Twarożcu, niestety nie znam jej historii.
W Petrowej w polach mam oznaczony na mapie krzyż, by dojść do niego muszę wpierw wejść do wsi, gdyż drogę na skróty zagrodził sporej wielkości potok Olchovec. Przy okazji, dalej w polach, zauważyłem jeszcze jeden obiekt wart odwiedzenia. Od tej kapliczki ruszamy w stronę Cigelki drogą prowdzącą zboczem Siwej Skały, gdzieś spomiędzy drzew widać nawet osiedle cygańskie. Co kawałek napotykam na drodze poskładane grubsze konary. Im dalej idę, tym ludzkich śladów coraz mniej, a więc wygląda to na przygotowywanie opału przez mieszkańców Petrowej.
Wchodząc do Cigelki idę obok ujęcia wody mineralnej - ogrodzone, z zakazem wstępu, ale przy nim widzę dwie osoby, więc przechodzę przez dziurę w siatce i zagaduję o wodę. Ostrzegają mnie, że jest bardzo słona. No, na takiej się wychowałem, pomogła uzupełnić wypoconą sól w organiźmie.
Idąc dalej w kierunku centrum przechodzę koło starego domu, który nasuwa mi skojarzenie ze wsią Ruskie, później zasiadamy na odpoczynek na przystanku autobusowym przy pomniku ofiar faszyzmu. Pies, po otrzymaniu swojej części posiłku, próbuje się zdrzemnąć, jednak widzę, że trzęsie go z zimna - nie ma rady, trzeba iść dalej. Nie poszliśmy ani niebieskim, ani zielonym szlakiem, tylko - jak zwykle - pośrodku. Celem był kolejny krzyż w polach (ta ciemna plama przy krzyżu to mój towarzysz). Z podejścia pod kotę 611 (mapa Compass) jeszcze ogarniam wzrokiem "żyletkę", Busov i Vrch Suchej...




Odpowiedz z cytatem