Śpiewów ani gitary nie było co było jedynym minusem ale w sumie i tak było fajnie :) O sorki -zaśpiewana została tylko 1 piosenka i to przeze mnie solo -piosenka Wojtka Pysza :D :D :D To było już jakoś po godz 2 a może przed 3? Sytuacja z tym związana była przekomiczna :D Stwierdziliśmy z Piskalem że chcemy zaśpiewać piosenkę Wojtka, udało się nawet z głowy przypomnieć 1/3 tekstu ale chcieliśmy zaśpiewać całą. Więc wybraliśmy się do Wojtka. (Przepraszamy za pobudkę w środku nocy!!). Piskal zapukał w namiot i nieśmiało powiedział że prosimy o tekst jego piosenki. Po cichu spod namiotu, po ziemi wysunęła się wyczekiwana kartka :D :D Ognisko trwało do 3:30. Ja je rozpaliłam oraz zgasiłam -niczym westalka a może stalker bo nie pamiętam o co w końcu chodziło ;p
Fajnie było spotkać się z wieloma osobami oraz poznać nowe osoby! Dzięki Wam za przybycie :)


Odpowiedz z cytatem