Podobno się już przebudzają. Ale nie ma w Polsce zwierząt, które atakowały by ludzi. Co najwyżej mogą się bronić przez atak. Się albo potomstwa. Niedźwiedź nie jest tu wyjątkiem. Spotkanie misia przy szlaku było by niebywałą rzadkością. Zwłaszcza przy tych szlakach. Ale jak śpiewali Starsi Panowie: "Nie potrzeba dużo łykać, by się przestać lękać dzika". Wystarczy, że będziesz słyszany z daleka, np. śpiewając sprośne piosenki i już niedźwiedź nie podejdzie. Co tu dużo mówić- niedźwiedź brzydzi się człowieka i unika konfrontacji. A na Tarnicy to gorsze od niedźwiedzi są tłumy niedzielnych turystów.


Odpowiedz z cytatem