Piszesz o wiacie na Korbani a na zdjęciu widać rozbity namiot, spałeś jednak w namiocie?
Relacja i zdjęcia ciekawe jak zwykle, widzę, że dla jednego się poświęciłeś i dwa razy wszedłeś do tego samego potoku
Czekam na ciąg dalszy.