W ubiegłym roku szedłem od Maniowa drogą...później na czuja skręciłem na północny zachód i drogami leśnymi dolazłem na szczyt. Prawdę powiedziawszy nawet nie patrzyłem czy jakieś znaki są na drodze czy nie bo szło się jak autostradą. Powrót na azymut, na południe, południowy zachód drogami leśnymi, potem lakami, przez mostek...wylazłem na Latarnię...


Odpowiedz z cytatem