Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40

Wątek: Po krzakach na Ostrą

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Po krzakach na Ostrą, z tytułu mogłoby by wynikać, że celem była Ostra, a krzaki nam się jakoś przypadkiem napatoczyły. Tymczasem właśnie głównym, zaplanowanym punktem programu były owe krzaki czyli piękny grzbiecik ciągnący się nad Ljutą.
    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    O ja ! to poszliście na Otryt Lutański na który już dwa razy się wybierałem , ale nigdy nie dotarłem.
    Tak, właśnie on był naszym celem, a Ostra to już z rozpędu
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Nawigowaliśmy dość swobodnie, kto był na czele ciągnął w swoją stronę choć założenie było wspólne: omijać to co gęste i mokre.
    Miałam nieodparte wrażenie, że to właśnie to gęste i mokre kusi kolegów najbardziej
    Natomiast konsekwentnie omijaliśmy, co ładniejsze ścieżki i dróżki

  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Mamy już pełny skład ekipy: Maciejka, Wojtek Pysz i bartolomeo. Miało być nas więcej, ale deszczowa prognoza niektórych mocno wystraszyła

    Cytat Zamieszczone przez maciejka Zobacz posta
    Miałam nieodparte wrażenie, że to właśnie to gęste i mokre kusi kolegów najbardziej
    Pojechaliśmy na Ukrainę aby sobie swobodnie pobazylować, no to bazylowaliśmy!

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Pojechaliśmy na Ukrainę aby sobie swobodnie pobazylować, no to bazylowaliśmy!
    By nie być posądzonym o lekkomyślność oraz nieprzygotowanie do karpackiej wędrówki, zapewniamy, że mieliśmy mapy (po sztuce na osobę) oraz inne przyrządy pomocnicze. Ale wędrowanie metodą "którędy-by-tu-teraz" sprawiało nam dużo przyjemności. No, może za wyjątkiem odcinka, na którym było dużo wielkich drzew, powalonych w poprzek naszej trajektorii i zarośniętych dodatkowo jakimś krzaczywem.
    A którędy szliśmy, pooglądałem dokładnie dopiero w domu; nie była to optymalna trasa:


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dwa dni w krzakach:-)
    Przez diabel-1410 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 06-07-2012, 18:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •