Witaj.
Ad.1 Rozkładu jazdy za Ciebie nikt sprawdzać nie będzie. A jeśli chodzi o stację końcową, to owszem, Sanok jest dobry, również Lesko i Ustrzyki Dolne.
Ad.2. W lipcu czy sierpniu pusto jest nawet na połoninach. O ile wyruszysz o czwartej rano. Mniej ludzi spotkasz w Dolinie Sanu. I w Worku Bieszczadzkim, ale bez pojazdu ciężko tam się dostać. Jak szukasz dzikich zakątków, to najlepiej poczytaj relacje Sir Bazyla.
Ad.3. Nie ma. Wszystkie widać.
Ad.4. Niedźwiedzie w Bieszczadach są trochę demonizowane. Co prawda wszędzie mogę się znaleźć, ale naprawdę trudno jest je spotkać. Jak będziesz głośno chrapał, to niedźwiedź nie podejdzie. Ale najlepiej namiot rozbijaj w miejscach wyznaczonych. Może zamiast wędrować, poszukać stałej bazy i stamtąd wyruszać w różnych kierunkach?


Odpowiedz z cytatem