W nocy dość mocno wiało i przeszła konkretna ulewa ale ranek wstał piękny
krasna23.jpg Krasna24.jpg
Uwielbiam noclegi w namiocie a w takich miejscach to wręcz ubóstwiam! Niech się schowają gołębiewskie, sheratony czy inne hiltony!
Pogoda dopisywała, byliśmy już wysoko, czasu mnóstwo więc nie śpiesząc się przygotowaliśmy na ognisku śniadanie po czym spakowaliśmy cały szpej i ruszyliśmy na znaną nam z wczorajszego ataku szczytowego przełęcz
krasna28.jpg krasna25.jpg
Na szczyt Strimby
krasna29.jpg
już się nie wdrapywaliśmy. Postanowiliśmy zdobyć pozostałe dwa wierzchołki tego masywu.
krasna30.jpg
Na przełęczy spotkaliśmy samotnego czeskiego turystę. Zapytałem go dokąd zmierza i skąd? Wędrował na bliską już Strimbę ale wyszedł z Ust Czornej! Była 9.30 więc słysząc tą odpowiedź musiałem wyjaśnić sprawę do końca – to o której wyszedłeś? O trzeciej trzydzieści. Niezły hardcor, my o tej porze to przewracaliśmy się na drugi boczek Pożegnaliśmy się życzeniami szczęśliwej wędrówki i ruszyliśmy w przeciwne strony. Naszym celem na dziś było przejście na Połoninę Krasną przez przełęcz Pryslop. Tuż za stawkiem odchodził w jej kierunku wygodny trawers omijający szczyty więc z niego nie skorzystaliśmy
Wybraliśmy trasę prosto do góry, przez pola śnieżne
krasna26.jpg
i kosówkowy chaszczing
krasna27.jpg
(to niebieskie tam w środku to fragment zapadniętej między konary kuny)