Idąc dalej w powrotnym kierunku podziwialiśmy dookolne widoki
krasna60.jpg krasna62.jpg
i wdrapaliśmy się na górę ze zmagazynowanymi rurami zapasowymi do biegnącego połoniną, na szczęście zakopanego już gazociągu
krasna61.jpg
Stąd było już niedaleko do zwornika grani, na którym można zakręcić w kierunku południowym na szczyt Topas lub iść dalej na zachód. Kuna popędziła na zachód
krasna63.jpg
więc wybraliśmytą drugą opcję i rozpoczęliśmy zejście z połoniny w jej niższe rejony
krasna65.jpg krasna66.jpg
Znów zaczęło padać więc na obiad schowaliśmy się do czegoś co udawało pasterski szałas
krasna67.jpg
Po obiedzie ruszyliśmy dalej i zaraz za wieżą telekomunikacyjną zakręciliśmy w kierunku części wsi, w której zostawiliśmy samochód. Zejście było bardzo strome więc szybko traciliśmy wysokość i sporo przed zmrokiem dotarliśmy do domu Nikolaja. Zapytałem go gdzie tu można niedrogo przenocować i za chwilkę byliśmy umówieni z właścicielem turystycznego domku kilkaset metrów dalej. Gospodarz czekał na nas na drodze i po ustaleniu ceny (85 hrywien/os.) zaprosił do środka. Do dyspozycji mieliśmy dwa pokoiki, aneks kuchenny w przedpokoju, łazienkę i łóżka jak u babci :) :
krasna68.jpg
Po wrzuceniu plecaków do środka udaliśmy się na zwiedzanie okolicznych magazinów połączone z degustacją piwa![]()


Odpowiedz z cytatem