Oj te patyki, to chyba "zmora"wszystkich małolatów
. Aktualnie jestem na etapie zamiany bardzo starych nagrań VHS na pliki mp4. Przeżywam chwile radości i nostalgii, gdy widzę utrwalone sekwencje syna podczas plenerowych wypadów oraz obecne zdjęcia wnuczka, które są zazwyczaj z nieodłącznym atrybutem, czyli patykiem
. Na potwierdzenie załączam zdjęcie zrobione przez syna i zatytułowane " Patyk - JEST, Drzewo - JEST, Dziadek - BRAK"
Patyk - JEST, Drzewo - JEST, Dziadek - BRAK.jpg
Tak się ciekawie złożyło, że mam takich 3 "budrysów" i wszyscy lubują się w plenerowych wycieczkach ze mną. Pomimo tego, że chłoną opowiadania o moich bieszczadzkich wędrówkach, to jednak ich rodzice (jak do tej pory)nie widzą możliwości, abyśmy razem powędrowali po bieszczadzkich szlakach. Heniu, na pewno znasz przysłowie - czym skorupka za młodu nasiąknie ... w związku z tym, realizuj swoją miłość do Bieszczadów szczególnie w towarzystwie wnuczka, może coś z tego wyrośnie
.



Odpowiedz z cytatem