refleksja...
W zasadzie można zmienić daty i nazwiska na współczesne, a metody przecież identyczne. Dwudziestowieczne rzezie na potomkach Boboli niczym spektakularnym się nie różniły. O ile mozna wiedzieć, że okrucienstwo społeczności wyrosłej z niedawnych mroków średniowiecza, było dawnym zwyczajem i praktyką, o tyle przeniesienie tej praktyki na dwudziestowieczną społeczność Wołynia, to jest skrajne wynaturzenie, aberracja, za którą odpowiadają policzalni, z imienia i nazwiska ludzie. Wykształceni na polskich uniwersytetach. I niczym tego zdziczenia nie można tłumaczyć. Żadne argumenty nie są w stanie dać takiemu postępowaniu słuszności.
Ta sama społeczność ukraińska która potrafiła świetnie konkurować ekonomicznie z Polakami, a więc prowadzić ucywilizowaną nowożytną walkę o swoje miejsce, jak przyszło co do czego wyłoniła chyba najbardziej bestialskie postawy,obce nawet hitlerowcom. To jest gigantyczne pytanie bez odpowiedzi. Jak to w ogóle było możliwe? I pojawia się następne pytanie: Dlaczego sprawcy mordów są sztucznie kreowani na bohaterów narodowych? I kolejne pytanie: jak z kimś takim współżyć w ramach tej samej Europy? Tej samej? CZy Europa Ukraińców to Europa Polaków? Co stanie się, kiedy usunie się barierę Shengen między Ukrainą, a Polską? Mamy recepcję nacjonalizmów w Polsce i Europie, Ukraina jest jedną wielką recepcją w kontekście walki z moskalami. Czy to będzie kolejne zderzenie? Ja się jednak boję tego zderzenia. Ukraina wskutek wojny ma liczne rzesze uzbrojonych i niekontrolowanych watażków.



Odpowiedz z cytatem