"partyzant": Ja nie tylko tych chłoptasiów nie uważam za NAJPRAWDZIWSZYCH swoich współplemieńców, to wręcz tych idiotów się boję. To, że oni chodzą do kościoła nie świadczy o tym, że zrozumieli Ewangelię. Ksiądz który posuwa się do popierania takich łobuzów powinien być wezwany na dywanik do biskupa. Czym pachnie rozniecanie nacjonalizmów wiemy z historii.

Zanim o pomnikach,to jeszcze jedno zdanie o zmarłym niedawno księdzu Janie Kaczkowskim. W ostatnim czasie właśnie ten duchowny jest, choć fizycznie był, darem dla Kościoła czyli dla wszystkich nas. Gdyby tym młodym, pryszczatym ludziom ktoś pomógł zrozumieć fenomen księdza Jana, to by się wyrzekli tego ciemnogrodu w którym teraz tkwią."


1. myślę, że kolega nie ma żadnych uprawnień do określania prawdziwości kogokolwiek ze współplemieńców

2. czemu od razu ciemnogród? czy bycie narodowcem oznacza od razu przynalezność do ciemnogrodu?

3. w każdym narodzie jest prawica narodowa i skrajna prawica, to mniej więcej tak, jak w powietrzu jest 21 % tlenu, trzeba nauczyć się z tym żyć i nie czytać tylko gazetyz nazwy wyborczej




"Co do pomnika na Chryszczatej, czy gdziekolwiek indziej, tam gdzie przypadkowo czy nawet umyślnie wysadzono podziemny szpital i zginęli ranni, pomnik mi nie przeszkadza. Nie zgadzam się jedynie na dowolną treść na tablicy. Żołnierz, który choć podlegał rozkazom, nie dopuścił się przemocy na bezbronnej ludności zasługuje na prawa kombatanckie. Nie wnikałbym do jakiej formacji należał, jeżeli jej celem była walka o podstawowe prawa swojego ludu."

kolego, niestety bezmiar ignorancji kryje się za tym stwierdzeniem, ale aprobuję myśł, że treść tablicy nie może być dowolna.

OUN-UPA jest formacją ludobójczą. Odpowiada za masowe zbrodnie na ludności cywilnej. Jednak na Ukrainie, prawdziwe dokonania UPA nie są powszechnie znane, komunizm wytrzebił temat, niszcząc źródła i wysyłająć nacjonalistów z rodzinami na Magadan (ok. 270 tys. ludzi). Dlatego dzisiejszy odbiór UPA na Ukrainie ma charakter apologetyczny, znane są tylko "pozytywne" dokonania. Wątek ludobójstwa jest pomijany. Odbiór jest taki jak u nas AK. Lansowana jest teoria (np. Witrowy) równorzędnej wojny polsko-ukrańskiej, jest to klamstwo historyczne ale na Ukrainie ma powszechny odbiór. Na tej podstawie przyznano im prawa kombatanckie, jako patriotom. Głównie chodzi o antykomunistyczną i antyrosyjską partyzantkę. Stan wiedzy może oddawać wywiad z Hrycakiem, on się dowiadywał o UPA z propagandy szeptanej jeszcze w latach siedemdziesiątych. A to zawodowy historyk.

Jest też inny problem, zabierzcie Ukrainie UPA, a jedynymi bohaterami są komuniści. Dlatego zachodni patriotyzm ukraiński oparty jest na kulcie UPA, a świadomie "wybiela" UPA ze zbrodni. Dla nas to nie pojęte, jak można Dmytro KLaczkiwskiemu wystawić publiczny pomnik w Zbarażu, a dla nich to OK



"Brzmi to trochę naiwnie ale nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i z wojskiem mam tyle wspólnego, że 2 lata odbywałem zsw w czasach PRL. Rozumiem rozgoryczenie pewnego Łemka, który jako młody chłopiec został zwerbowany do UPA, narażał życie a po wojnie uznawano go jedynie za bandytę. Jestem w stanie wyobrazić sobie to, że skoro UPA walczyła w Karpatach do połowy lat pięćdziesiątych i to na swoim terenie, to wielu młodych upowców nie miało na rękach krwi niewinnej cywilnej ludności. Może to ich mieli na myśli ci co tworzyli ukraińską ustawę kombatancką?
Od czego jest ten IPN skoro to my głowimy się za nich?"

IPN nie jest alfą i omegą,i nie może wyręczać obywateli z obowiązku wiedzy i dzialania. Znajoma Ukrainka okreśłiła problem"nie wszyscy mordowali" Ale ci co mordowali należeli do tej samej frmacji. W SS też nie wszyscy mordowali, ale tu nie mamy problemu z okreśłeniem formacji jako zbrodniczej, Bo był proces w Norymberdze i nikt się nie może wykręcić, że nie wie.


pozdrawiam