1. niestety moja odpowiedź ma naturę historyczno-polityczną i wykracza poza temat wątku,za co przepraszam. Kolego przez 70 lat, od przejęcia władzy przez komunistów, po ostatnie wybory parlamentarne rządziła w tym kraju elita, która była korzeniami lewicowa, nie ma tu znaczenia, czy byli to komuniści, czy postkomuniści, ideowo podstawić można znak równości co do paradygmatów spolecznych ekip przed i po 1989 roku. Po 1989 r. zmieniła się oczywiście gospodarka na kapitalistyczną, co było celem elit jednych jak i drugich, pojawiły się postawy neoliberalne przy zachowaniu postaw ideowolewicowych w sferze idei, także w sferze idei społecznych zmiany były kosmetyczne dla obu elit. I na tym można by zakończyć, ale niestety tu trzeba odnieść się do historycznej perspektywy historii polskiej jako całości. Te 70 lat to był wyjątek w kontynuacji. wyjątek zaprowadzony bagnetami rosyjskimi. Nasze historyczne dzieje mówią nam, że naród polski był w toku dziejów katolicki i katolicko-narodowy w zasadzie jednolicie do 1944 roku, kiedy to komuniści objęli władze. Od tego czasu rządy zaprowadzone z Moskwy niszczyły przez 45 lat historyczne elity polskie, (wyniszczone w znacznym procencie przez wojnę) aż po 1989 r. Mam tu na myśli pozbawienie ziemian, inteligencji przedwojennej dostępu do majątków, wykształcenia, posad i wielką fizyczną eksterminację warstwy inteligencji (Popiełuszko jako jeden z ostatnich) a reszty pozbawienie udziału w życiu społecznym. Wraz z upadkiem komunizmu, władzę objęli ludzie których życiorysy tkwiły korzeniami w PZPR, a więc były to korzenie lewicowe. Jeżeli zatem popatrzymy na kwestię zmiany władzy w ostatnich wyborach, to zobaczymy, że władzę objęła prawica wszelskiej maści, ale katolicka i narodowa w swej większości. Ta prawica nie miała do tej pory udziału w zyciu społecznym, w zasadzie od 1944 roku aż po październik 2015 roku. I była brutalnie zwalczana. Lewica w polsce zakorzenienia głębokiego nie ma, a jej zakorzenienie było sztuczne. I wraz z wymieraniem tego elektoratu wraca tradycyjny patriotyczno-narodowo-katolicki charakter społeczeństwa polskiego. Dlatego powrót takich formacji jak ONR przykładowo jest wręcz spektakularny, one się ujawniły po 1989 r. na zasadzie reaktywacji, ale postawy w spoleczeństwie były od dawien dawna. Na podbudowę tego stanowiska należy wskazać szeroki zasięg endecji Dmowskiego oraz także samych piłsudczyków w Polsce do 1939 roku, ideowo piłsudczycy i endecy to była w zasadzie ta sama prawica, różniła ich tylko miłość do innych liderów. Do 2015 roku lewica w Polsce miała monopol informacyjny. Ten monopol przekładał się na marginalizowanie środowisk innych niż lewica. Dlatego zmiana władzy w 2015 roku ma charakter wręcz rewolucyjny. nagle ujawniły się postawy których oficjalnie nie było. Ale powtarzam, to nie idzie nowe, to idzie stare. Te nowe-stare musi się nauczyć rządzić, ale trend jest tylko jeden. Z rządów na rząd, kazdy rząd po roku 1989 jest bardziej prawicowy. Tak, że trzeba nauczyć się, że udział prawicy w Polsce będzie rósł i że to normalne dla tego społeczeństwa. Prawica narodowa zaś która działa dziś na zasadzie TKM musi się teraz nauczyć życia wspołeczeństwie i komunikacji z nim. Tu akurat kolega ma rację. Historycznie teren województwa lwowskiego to był teren dominacji endecji. Tak jest do dziś w cześci pozostałej w granicach Polski pojaltańskiej. Więc używając powietrznych aluzji kolegi, siarkowodoru w powietrzu będzie więcej, a lewica od niego wymrze lub skarleje :)
2. Pan Poliszczuk nie jest drukowany na Ukrainie, to zjawisko polskie, polski prokurator, do ktorego nawet polscy historycy mają głębokie zastrzeżenie, na Ukrainie mają go za renegata i raczej chyba nigdy nie wydrukują. Natomiast pan Wiatrowycz, to persona z parnasu ukraińskiego, szef tamtejszego ukraińskiego IPN, i to jest groźne, bo jeśli taki ktoś jak Wiatrowycz bezczelnie zakłamuje historię, to przełozy się to na oficjalne postawy państwowe i panstwową historiozofię Ukrainy. Na myśl przychodzi mi dekalog ukraińskiego nacjonalisty:
- Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
- Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
- Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
- Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
- Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
- O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, kim trzeba.
- Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
- Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
- Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawnienia tajemnic.
- Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców. (wikipedia)
Ukraińscy nacjonaliści zacierali ślady masowych zbrodni już w trakcie ich popełniania, w latach 1943-45, już wtedy kłamali publicznie i zaprzeczali oczywistym faktom.
Nalezy pamietać, że tezy Wiatrowycza, będą hołubione na Ukrainie, bo to sprzyja ich megalomanii narodowej, natomiast tezy polskie, jak by nie były słuszne, to tezy polskich panów, którzy 600 lat okupowali Ukrainę. Polacy to pany, w ich imeniu żądzą żydy, które kłamią i oszukują oraz wyzyskują cięzko pracujący naród ukraiński. Tam nadal panuje wersja historiozoficzna zaprojektowana w Moskwie, szczerze podbudowana ukraińskim nacjonalizmem. Nie widzę na dzień dzisiejszy możliwości zmiany tego trendu, Polska ma w rzeczywistości badzo marginalny wplyw na Ukrainę. Musimy po prostu trwać przy prawdzie jaką znamy od naszych ojców.
pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem