Jestem skłonny przyznać rację tym, którzy mówią, że obecnie nie ma problemu stosunków polsko-ukraińskich. Większość Ukraińców jest skoncentrowana na zapewnieniu minimum życiowego dla swoich rodzin. Całkiem podobnie, choć nie tak drastycznie ma się sprawa w Polsce. Obecnie następuje pojednanie wynikające z wzajemnego poznawania się za sprawą ukraińskiej emigracji zarobkowej, która w ostatnich latach bardzo się nasiliła ale trwa od początku lat dziewięćdziesiątych. Pierwsze dzieci z mieszanych małżeństw już pozakładały swoje rodziny.
Problemem jest co innego i jest to moim zdaniem narracja historyczna, która została reaktywowana przez ukraińskie środowiska emigracyjne. Po wojnie w związku z zimną wojną wielu upowców zostało zwerbowanych do służby na rzecz zachodnich wywiadów. środowiska kombatanckie otrzymały dużą swobodę działania na terytoriach tych państw. Mimo że Trybunał Norymberski uznał za zbrodnicze wszystkie formacje Waffen SS, to na terenie USA i Kanady mogły działać oficjalnie organizacje kombatanckie SS- Galizien. Jako ze były to przy okazji organizacje antykomunistyczne to mogły liczyć nie tylko na swobodę a także na środki finansowe. Taki stan rzeczy ma miejsce do dziś.
W międzyczasie gdy powstała niepodległa Ukraina, upadł ZSRR, Zachód mógł bezpośrednio wpływać na kierunki rozwoju Ukrainy. Taką możliwość wykorzystały także ukraińskie środowiska emigracyjne. Trudno żeby było inaczej. Na rodzimy grunt przedostały się pseudonaukowe opracowania historyczne sławiące OUN i heroiczne czyny UPA. Ukraińscy nacjonalistyczni działacze z Zachodu, dysponując dużymi środkami finansowymi, zorganizowali na Ukrainie wydawnictwa drukujące liczną literaturę nacjonalistyczna, biblioteki itp. Nacjonalizm przeniknął do struktur wojskowych, naukowych, do wszystkich dziedzin państwowego życia.
Prawdziwy obraz "Wołynia" został tam oczywiście zamazany. Upowszechniono fałsz o II wojnie polsko-ukraińskiej, która tłumaczy konieczność ofiar oczywiście po obu stronach, tego najprawdopodobniej uczą w ukraińskich szkołach(Było sobie miasteczko). Jak sądzę Ukraińcy uważają tą ostatnią wojnę za wygraną a to już przyczynek do dumy narodowej.
Pomniki i tablice to prosta konsekwencja takiej narracji.


Odpowiedz z cytatem