Ha,ha,ha... wcale nie pisałem do Gustlika, tylko brałem rurę od piecyka i budowałem ten czołg. Pewnie, że prawie wszystko jest napisane...no, ale po co zaraz zrażać.... a może potrzebne jest utwierdzenie w przekonaniu... Tak, KrysteQ77...dobrze robisz, nie bój nic i jedź spokojnie....Ludziska jakoś coraz mniej mają spontana i chcą mieć wszystko uporządkowane i zaplanowane, a przecież Bieszczady to nie Biegun Północny i zawsze jakoś tam będzie..... hej, hej przygodo...



Odpowiedz z cytatem