Jak mnie pamięć nie myli to on powiedział, że tam się wejść nie da, zakrzyknął nawet: Смерек? Hевозможно! (*). Pokazał przy tym na stoki Smereka, które od strony wsi Prislip faktycznie wyglądają imponująco.
W rozmowie przyznał co prawda, że kiedyś na szczycie był, ale ostatni raz 40 lat temuZa to przez lata chodził codziennie na stoki Czarnej Repy po świeżą trawę dla zwierząt, gór się więc nie bał.
(*) Zdaje się, że to po rosyjsku, ale tak właśnie zakrzyknął. Co ciekawe nasza ówczesna wędrówka zaczęła się w Sławsku, do którego dowiózł nas поїзд. Dwa dni później góry skończyły się nam wówczas właśnie w Prislipie, z którego powędrowaliśmy pieszo i marszrutkami już nie na поїзд a na vlak. Ot, taka geograficzno-historyczno-lingwistyczna ciekawostka![]()




Odpowiedz z cytatem


Zakładki