I ze smakiem na Rzepę rozglądano się za nią wokół własnej osi.
SCR34.jpgSCR36.jpgSCR40.jpg

Wreszcie rozłożono się niby w celu suszenia namiotu i… wtedy, oczywiście, słońce wyłączyło zasilanie.
Rozważano, czy aby nie dałoby się…
SCR35.jpg

Obkukani byliśmy co rusz i co dnia, ale sami też kukaliśmy tu i tam.
SCR37.jpg

A tak nawiasem mówiąc – na ukraińskich połoninach mnóstwo ziela rośnie i to, co w naszych Bieszczadach jest ewenementem na skalę… , tam jest zwykłą roślinką rosnącą tu i ówdzie, a nawet byle gdzie.
SCR38.jpgSCR42.jpg

Nie ochrona, nie zakazy, nie tablice, tylko żyjące góry ze stadami zwierząt dają kwiatom poczucie bezpieczeństwa.
U nas bezpiecznie panoszą się wierzby, brzozy, turzyce i inne cień dające.

Jak nie dopłaty za wykaszanie, baletowanie i w jarach walców upychanie, to za ciężkie pieniądze specjalistyczne wykaszanie kulturowe, oznakowane wieloma cennymi tablicami ze znaczkami gwiazd wielu. I to się nazywa ochrona dziedzictwa. O tempora, o mores!
A tak mnie naszło, już więcej nie będę ;-)

W pozostałościach budowlanego socjalizmu przyroda oswojona /krówki i koniki/ dokonały zajęcia terenu w celu ochrony przed nadmiarem ciepła i światła.
Wszystko wskazywało, że zrobiły to niezgodnie z zaleceniami i procedurami, ot taka samowolka.
SCR39.jpg

Jakby nie dość zieleni wokół było, pracowita pani postanowiła wzmocnić efekt wiosny.
I zdążyła, zanim my z zielonej butelki, bez słomki… też dopełniliśmy przyjemnego obowiązku... zazieleniania.
SCR46.jpg