Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta

Bardziej naukowo opisał to inny Wojtek w artykule "Czy Pikuj jest najwyższym szczytem Bieszczadów?" (Płaj 39):
http://karpaccy.pl/czy-pikuj-jest-na...zadow-plaj-39/
Oczywiście Wojciech Krukar ma rację, tyle, że jego argumenty to broń obosieczna. Jeśli bowiem przyjmiemy, że Smerek nie należy do Bieszczadów, ponieważ budową zbliża się do Gorganów i nic nie ma tu do rzeczy oddzielenie go od gorgańskiego pasma głęboką doliną Riki, to musimy też przyjąć, że tak jak do Bieszczadów należą Rawki, Kremenaros, Dziurkowiec i Jasła, tak analogicznie zaliczyć do nich musimy położone vis a vis połoniny Pikuja pasmo Ostrej Hory wraz z grupą Połoniny Równej. I nie ma tu nic do rzeczy wododziałowość grzbietu Pikuja – florystycznie nasze doliny Wołosatki i Wetlinki także należą już do krainy zakarpackiej.
Wzrokowo przynależność Ostrej Hory do Bieszczadów też łatwo sprawdzić nie ruszając się nawet z Wołosatego – wystarczy stanąć przy studni na szlaku prowadzącym na Tarnicę, żeby - lustrując południowy horyzont - stwierdzić, że od zachodu zamykają go Rawki, a od wschodu na analogicznym miejscu znajduje się Ostra Hora.
Historycznie zresztą do Bieszczadów zaliczano wszak nawet Połoninę Borżawę, co było oczywiście grubą przesadą, gdyż od Bieszczadów pasmo Stoja oddziela szereg głębokich obniżeń; potem w okresie międzywojennym, gdy taksonomię grup górskich determinowały nowo wytyczone granice państwowe na najwyższy szczyt Bieszczadów awansował Pikuj.
Trzeba jednak pamiętać, że są to wszystko akademickie rozważania, ponieważ ten cały podział na grupy górskie nie ma żadnego odzwierciedlenia w nazewnictwie miejscowym. Na dzisiejszej Ukrainie zresztą nazwa „Bieszczady” nie funkcjonuje, a w oficjalnej terminologii geograficznej pasmo Pikuja nazywane jest „Werchowyńskim Wododilnym Hrebetem”.