Pokaż wyniki od 1 do 10 z 68

Wątek: Ewidentne naruszenie granicy, czyli Piszkonia mówi weź mnie.

Widok wątkowy

  1. #8
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Ewidentne naruszenie granicy, czyli Piszkonia mówi weź mnie.

    Podczas poprzedniej wyprawy w ukraińskie Karpaty, podziwialiśmy z kuną bieszczadzką ze Strimby i z Połoniny Krasnej kusząco-nęcące kształty leżącej nieopodal Piszkoni:
    Piszkonia1.jpg Piszkonia2.jpg
    No i mnie wzięło! Ale żeby tylko mnie. Kunę też wzięło! Zaczęliśmy więc planować schadzkę z Piszkonią w pierwszym wolnym terminie. Na horyzoncie rysował się ostatni długi weekend maja. Podczas comiesięcznego spotkania klubu rzeszowskiego rzuciłem pytanie czy ktoś z obecnych nie chce do nas dołączyć i poharcować z Piszkonią? Wszyscy oprócz jednej osoby mieli już ustalone plany działań w tym okresie i nie dali się namówić na ich zmianę. Zgłosiła się Jimi, która zapamiętała z wcześniejszych rozmów z waderą, że Piszkonia przy bliższym kontakcie nie tylko powoduje szybsze tętno i wzmożone pocenie się, ale potrafi też ostro wysmagać kosodrzewinowymi witkami
    Cytat Zamieszczone przez wadera Zobacz posta
    ... tam czeka w pewnym miejscu morze kosówki ...
    Wcześniej nikt z nas bliżej się z nią nie zapoznał, więc tak wyklarowany skład grupy drżał z emocji w oczekiwaniu wyjazdu i pierwszego z Oną kontaktu. Wyjazd miał nastąpić późnym popołudniem w środę 25 maja, lecz z powodu różnych komplikacji zawodowych, upragnione zbliżenie wisiało na włosku. Na szczęście wieczorem w poniedziałek, dwie doby przed datą wyjazdu nadszedł sygnał, że jednak hurrra i wiwat, zielone światło i droga wolna!
    Kilkadziesiąt następnych godzin minęło błyskawicznie – sprawunki, pakowanie, zbiórka i już pędzimy ku granicy!
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 31-05-2016 o 19:34
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Śladem Granicy św. Jana
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 23-11-2013, 22:18
  2. Gdzie diabeł mówi "Szczęść Boże!"
    Przez Piskal w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 97
    Ostatni post / autor: 31-07-2012, 16:45
  3. Przejazd granicy w kroscienku
    Przez buba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 12-03-2008, 10:52
  4. przekraczanie granicy (długie)
    Przez stud w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 02-08-2007, 15:11
  5. Wzdłuż granicy
    Przez Wilczalapa w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 02-08-2007, 13:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •