Właśnie mięczaki, ja już byłam w tej kosodrzewinie, tak mi się spodobało ostatnie kosówkowe przejście ze Strimby. Czułam "smak, aromat" tej kosodrzewiny lecz Kierownik wyprawy wydał mi nakaz powrotu i poturlaliśmy się trawersikiem......ale wszystko po kolei, zbliżamy się do przejścia granicznego, ku mojej uciesze Jimi jedzie z nami. Sir Bazyl z nutą obawy bo w samochodzie ma dwie niewiasty a i Piszkonia żeńskiego rodzaju. A na granicy zonk!



Odpowiedz z cytatem