Sninski Kamien mi się jakoś kojarzy... Ładnie tam było... Górzyście...
A w ogole to buziaczki po-mongolskie! Żyję, nie spadłam z konia ani z wielkiego błąda (to moja prywatna nazwa wielbłądów)... :))) I troszkę sobie marzę o Bieskach...
Sninski Kamien mi się jakoś kojarzy... Ładnie tam było... Górzyście...
A w ogole to buziaczki po-mongolskie! Żyję, nie spadłam z konia ani z wielkiego błąda (to moja prywatna nazwa wielbłądów)... :))) I troszkę sobie marzę o Bieskach...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)