Caly czas towarzysza nam mile dla oka chalupinki, duzo bym dala aby moc je zobaczyc tez wewnatrz a najlepiej w nich zanocowac. Ze tez na takowej nigdy nie wisi kartka “agroturystyka”, “noclegi”, “wolne pokoje” lub chociazby “zapraszamy bube” :P
Potem Czarne pelne zmoklych owiec i krzyzy przydroznych otulonych zielenia.
Po terenach wsi wlocza sie samopas ogromne psy pasterskie. Ciekawe czy ktos dzis bedzie tu szedl pieszo z plecakiem.. Bo nie zazdroszcze…
Knajpa w Radocynie pusta i zamknieta na cztery spusty. Baza otwarta ale rowniez pusta. Domeczek bazowy dobrze rokuje noclegowo poza sezonem
Na scianach rysunki bazy o roznym poziomie profesjonalnosci
Co ciekawe- droga z Czarnego ktora wlasnie przyjechalismy jest oznaczona jako ślepa. Hę???
Przez Lipna jedziemy do Zdyni. Droga z opisu najezona jest niebezpieczenstwami i atrakcjami a to po prostu zwykla normalna droga. Po co wiec taka az reklama? No przynajmniej wspoluzytkownikow mielismy sympatycznych :)
W Radocynie i Lipnej kapliczki rozniste
Potem Zdynia
Kwiaton..
Uscie Gorlickie- cerkiew i pomnik obecnie niewygodny politycznie
Wszystko w ulewnym deszczu ktory ni na chwile nie odpuszcza…
cdn



Odpowiedz z cytatem
