Tak naprawdę to ostatni odcinek przysnąłem, więc może nie jest aż tak źle i kawałek niewyremontowanego pozostał?
Uu, a to ciekawe. Jadłem tam w 2012 roku i miałem jak najlepsze wrażenia dlatego i tym razem zaprowadziłem tam moich współtowarzyszy.
Barmanka była tak na oko 40+, a może i 50+, a więc to na pewno nie ta sama, co podczas waszej feralnej wizyty. Może więc była to po prostu owa właścicielka?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)