no, niezłą trasę mi dałeś. Spoko pomysł, muszę się tylko jakoś tam dostać. Ruszam pociągiem do Rzeszowa, stamtąd będę szukał czegoś na Sanok (widziałem że autobusy bardzo często jeżdżą, pewnie jakieś busy też) i stamtąd będę ruszał gdzieś na szlak. Nie ukrywam, że liczę na piękne widoki. Czy jestem w stanie raz dziennie trafić na sklep? Najbardziej o pitną chodzi, ew. jakaś szama. Czy jest jakaś możliwość sprawdzenia trudności szlaku?


Odpowiedz z cytatem