Wow toś nam wyjaśnił.. dochodzę do strumyka i skąd wiem że gdzieś tam wyżej nie jest ta woda do czegoś używana ? Nie mam takiej pewności.. traktuj jak skażona nie znaczy nie tykaj jej.. przefultruj, zagotuj, są tabletki, filtry itp nawet ręcznik się przyda. Więc nie traktuj mnie jak trepa wysokogórskiego tylko myśl bo się kiedyś przejedziesz... chyba że mówimy tylko o Bieszczadach bo ty te tereny znasz ale ja nie więc przyjmuje zasady ogólne stosowane wszędzie
Nie spinam się ale sorki nie ufam, mój znajomy w Tatrach się kiedyś nieźle zalatwil, sral dalej niż widzial, gorączka.. noszenie wody nie jest przyjemne to fakt ale i tak ja nosze, jak się skończy spoko napije się ze źródełka ale uprzednio ja " przygotuje", i nie myślę o wypasach, wsiach i innych duperelach. Właśnie wracam z mojej nie długiej bo od soboty wycieczki w Bieszczady i stwierdzam że Wam zazdroszczę tym którzy mają to na co dzień, piękne tereny. Jedyne co rusza za serce to ta wycinka drzew (ale wiem gospodarka leśna itp), zresztą zgubiłem się przez nią w lesie Halema bo rozryli tak że nie było szans dojrzeć gdzie ta ścieżka szła. Poza tym kleszcze to kurde przesada. Ale oprócz tego żyć nie umierać :)
- - - Updated - - -
No kurde do zamoczenia dydka nie potrzebuje przegotowanej wody :) czepiasz się każdy jakoś sobie radzi, po prostu boję się trochę pić nie sprawdzonej woddy. Kiedy się chce pić kusi ale jak się raz zatrujesz to wątpię zebys miał na nia ochotę. Zresztą nie chce wyjść tu na jakiegoś Pana anty źródełko po prostu uważam że trzeba uważać choć sam niejednokrotnie w zyciu lyklem i jakoś zyje.
W Tatrach zbieram wodę tylko z tych źródełek, które są możliwie powyżej szlaków i które się dopiero zaczynają. W Tatrach o takie nie trudno, często można znaleźć wodę która wypływa gdzieś spod ścianki kilka metrów od szlaku.
Co innego duże strumienie, czy potoki, chociaż... kiedy byłem młodszy i dużo głupszy to i z takich pijałem :D i nic się nie stało.
Ale dziś już bym tego zabiegu nie powtórzył :D
A wiesz, że takie wyjaśnienie jest w zupełności wystarczające?Nie spinaj się tak, nie masz racji więc koledzy zwrócili na to uwagę nie czyniąc najmniejszych aluzji do Twojej osoby. Bo wodę ze strumieni się pije, niekoniecznie z tabletkami czy po gotowaniu, pije się i bezpośrednio. Trzeba tylko się upewnić, czy
wcześniej nie przepływa przez wieś, teren intensywnego wypasu lub obszar zrywki drewna
To się da sprawdzić, pijemy wodę z potoków od lat i będziemy pić przez wiele następnych, oby jak najdłużej.
Czasem trzeba filtrować, gotować, chemicznie odkażać... Ale lepiej znaleźć czysty potok lub źródło. Nie, nie trzeba wody badać. Wystarczy tylko się upewnić, czy... no wiesz![]()
Czterech panów B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)