Cytat Zamieszczone przez Nosferatu Zobacz posta
Po ok 1h dotarliśmy do niewielkiej zatoki, która częściowo zatarasowana była naniesionymi przez wodę pniami drzew. Na niewielkim wzgórzu nad zatoczką stały (chyba) 2 zdezelowane drewniane domki (chatki) w fatalnym stanie. Zero prądu, wody - czegokolwiek. Z chatek roztaczał się widok na zatoczkę i łąkę schodzącą do wody. Miejsce te było bardzo odosobnione. Tyle pamiętam. No... jeszcze to, że mimo ostrzeżeń rodziców napiłem się wody z jeziora, a wtedy "kwitło" ;-) .....

.... Może ktoś z Was cokolwiek takiego pamięta, a może przypadkiem ma zdjęcia tego miejsca z tamtych lat? A może zawodna pamięć malucha płata figle i mogło to być inne miejsce w pobliżu?

Tak jak wspomniałem, to były najfajniejsze chwile w moim życiu z tamtych lat - dlatego będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje.
A może to była Zatoka Suchego Dębu

1.jpg

z jej mieszkańcem - Juliuszem ...

2.jpg