Luki, wątek ma "zakręcone tory" w tytule, więc Twoje i Waldemara rozważania trafiają w jego sedno.
Ja przyznam, że na wycieczką pojechaliśmy nieprzygotowani. Cel został wybrany kilka godzin przed wyjazdem. A na miejscu zauważyliśmy, że wspomniana mapa została na stole w Jarosławiu;-)



Odpowiedz z cytatem