Ołłłł ! , ale Was zniosło na południe ...
Całkiem jakby za Opołonek
Ołłłł ! , ale Was zniosło na południe ...
Całkiem jakby za Opołonek
Ano zniosło. Byłeś tam cztery lata temu, więc pamiętasz coś tamTak wtedy pisałeś:
Trafiliśmy więc do owego Szczerbina. Piszę "Szczerbina", a nie Szerbina, bo mi jakoś ładniej to brzmi. Szczerbin nie jest odrębną wsią, to nazwa przysiółka Wołosianki oraz nazwa stacji kolejowej. Na budynku stacyjnym i rozkładzie jady widnieje nazwa Щербин.
Pamiętam ze szkoły, że nasza głoska SZ odpowiada literze Ш a głoska SZCZ to Щ. Czyli Szerbin=Шербин a Щербин=Szczerbin.
Ludzie z okolicy używają nazwy, którą przy pomocy naszych liter zapisałbym "Śsierbin".
Przy okazji - może się komuś aktualny rozkład jady przyda.
My doszliśmy do wniosku, że na biednych nie trafiło, i się tam "zalogowaliśmy". Wstępnie na dwa dni. Nocleg w "carskiej komnacie" kosztował na łącznie 500 hrywien na dwóch, czyli ok. 20 zł za dobę na jednego.
Ceny, widzę, lecą na łeb, na szyję!!
Ociągam się z dalszym opowiadaniem, czekając, aż bartolomeo (bo było nas dwóch) zacznie pokazywać swoje zdjęcia.
Jako, że może być nie po kolei, po drodze odwiedziliśmy dwa kościoły. Jeden, optymistyczny, w Rozłuczu. Bartolomeo dorzuci coś ładnego z wnętrza;-)
Większe wrażenie zrobił na mnie kościół smutny, z Ilnika nad Stryjem. Jeszcze w tym roku stoi.
Bartolomeo dorzuci jakiś ładny widok ogólny;-)
Wrzuci, wrzuci... ale najpierw jeszcze raz wnętrze. Piękny strop (podobny do tego z Rozłucza) leży już na podłodze, więźba dachowa gnije i niedługo znów się ze stopem połączy. Na ziemi. A tak niewiele brakowało... Kaplica zimę przetrwała, zmarła prof. R. Cielątkowska
Z zewnątrz bryła jeszcze się trzyma, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo.
![]()
Czterech panów B.
Jeszcze w 2013 roku ten strop się trzymał u góry
hm13_8574.jpg
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)