Trzy tygodnie temu też był zamknięty ale miejscowi powiedzieli, że najlepiej zadzwonić do pani bufetowej to otworzy. Nie mieliśmy do tej pani numeru ale okazało się, że to żaden problem, gdyż zaraz znalazł się ktoś, kto miał numer do kogoś, kto miał numer do panii już po pięciu-dziesięciu minutach bar był czynny i rozliwne pieniło się aż miło!



Odpowiedz z cytatem