Zgadzam sie z przedmowca. Ja w lecie uciekam z Bieszczad. Jesli juz w ogole jade, to starannie planuje wyjazd w miejsca, gdzie nie mam chalastry, parkingow.
Najlepsza pora na Biesy do maj/czerwiec i wrzesnien/pazdziernik. Wtedy nie tylko jest mniej turystow, ale rowniez sa one znacznie ciekawsze...