"Pracowite sobotnie przedpołudnie wodniaków nad Zalewem Solińskim. Rano - z powodzeniem - szukali skradzionej w nocy woprowskiej motorówki. Potem zostali wezwani do akcji na kei w Polańczyku - inforrmuje Grzegorz Ostrówka. Pomocy potrzebował 34-letni mężczyzna, który po ataku epilepsji wpadł do wody. Ratownicy przekazali go lotniczemu pogotowiu ratunkowemu i trafił do szpitala w Sanoku.
W Bieszczadach mogą zdarzyć się w ten weekend przelotne burze, dlatego niezbędna jest rozwaga i ostrożność. Wszyscy pływający po Jeziorze Solińskim są zobowiązani do reagowania na polecenia służb ratowniczych i w przypadku załamania pogody - natychmiastowego schowania się w porcie lub zatoce."

http://www.radio.rzeszow.pl/informac...age-nad-solina