To najkrajšie na svete nie sú veci, ale chvíle, okamihy, nezachytiteľné sekundy – Karel Čapek
Oczywiście że oferuje ale ten wątek jak wskazuje tytuł jest o beskidzkich dolinach z naciskiem na doliny nieistniejących miejscowości , mnie akurat interesuje to co pozostało po niegdysiejszych mieszkańcach, może kogoś innego też , ciekawy temat to także cmentarze z Iws, a dla kolegi mam radę : nie ma obowiązku czytania wszystkich postów na forum , skoro to takie nużące to nie ma sensu się katować . Co do koni to orientuję się że jeszcze nie wymarły , nawet u mnie na wsi kilka sztuk się jeszcze ostało , jestem w stanie wyobrazić sobie konia przy wozie a także przy innych sprzętach , a nawet znam to z autopsji . Chodzi mi tylko o czas , najmowanie się do zrywki końmi w nadleśnictwie w tych czasach raczej nie jest powszechne.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)