Tylko siedzą i jedzą, siedzą i jedzą, zwielbłądziali całkiem! A gdzie popitka? Ale się porobiło! A miejsce takie przyjazne!
I znów o kolacji!No dobrze, że chociaż gitara była - ale bym pośpiewał z Wami
...
...jeno wpierw bym musiał pokosztować miejscowych specjałów w płynie![]()
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Bazylu, czy pamiętasz nasze śpiewy na początku zimowej wyprawy w Niedźwiedziowym schronisku w Wetlinie?
Wtedy, śpiewaliśmy przy gitarze pewną piosenkę SDMu. To znaczy, Ty nie śpiewałeś zwrotek, nawet refren ignorowałeś, ale jedną taką frazę podejmowałeś z niezwykłym uczuciem - i to było nie do przebicia i nie do podrobienia!Teraz też, ów utwór był wyśpiewywany, jednak nikt nie potrafił, tak oddać duszy tych słów jak Ty!
![]()
Oczywiście, że pamiętam! A z tym ignorowaniem to było świadome działanie, bo jak tylko troszkę, taką małą ociupinkę rozpędzałem się z moim bardzo głęboko ukrytym talentemto pioruny ciskane z oczu przez Janusza i groźby roztrzaskania instrumentu o moją głowę skutecznie sznurowały mi usta!
A przecież nie każdy urodził się Pavarottim
![]()
Piękna wyprawa Wam się udała i aż chce się od razu ruszać w góry. Na szczęście już za parę dni, za dni parę, wezmę plecak swój i ... gitary nie będę brał![]()
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
No to wędrujemy. Jeszcze rzut oka na Popa i puszczane z niego sygnały dymne:
Na drugim zdjęciu na dole zdjęcia jest widoczna Połonina Wesnarka i prowadząca do obserwatorium droga.
Z Watonarki idziemy nową leśną autostradą, po wyjściu z lasu mija nas kilka samochodów, spotykamy pierwszych zbieraczy borówek a zatrzymujemy się na kolejny odpoczynek pod nową chatką już na połoninie Łukowica. Chatka pachnie świeżością, w środku są dwie przestronne izby z piecami, łóżkami i siennikami. W sam raz na zimową wyprawę
![]()
Czterech panów B.
Czy ten hotel oferował w cenie nocleg ze śniadaniem ?
Ja jeszcze nawiążę do pierwszego noclegu, bo to miejsce mnie tak urzekło, że chciałabym tam powrócić i siedzieć, siedzieć na ławie, patrzeć, słuchać, oddychać górskim powietrzem:-) Tymczasem przyszło mi z plecarem łazić;-)
A przed hotelem rosły malwy i stare jabłonki.
![]()
Czyżbym widział rumuński Pietros Budyjowski w tle? Gapiłem się z niego na Czywczyn obmyślając wędrówkę. Teraz czytając mam choć wirtualną.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)