Strona 6 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 78

Wątek: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Złapaliśmy szlak, który prowadził, jak po sznurku. Lasy, niewielkie polanki, niektórzy podskakiwali na widok słupków;-)
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Nadal towarzyszyła nam granica (tylko zupełnie inna), były więc i słupki (tylko zupełnie inne )
    Ja cieszyłam się z kosówki, bo oznaczała kolejne piętro podejścia i coraz bliższy szczyt. Prawie frunęłam do góry;-)
    Już widziałam Białego Słonia i między chmurami inne wierzchołki.






  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Pop Iwan jaki jest każdy widział więc mu (Popu) darujemy. Tego dnia na wniosek iai postanowiliśmy nie szukać hotelu (choć, po prawdzie, największy w całej okolicy był pod ręką) a wreszcie rozbić, jak ludzie, namioty i delektować się widokami.

    Jeszcze kawałeczek poszliśmy granicą, ...


    .. a potem zaczęliśmy się bawić słońcem, cieniem, światłem i górami.




    Wraz z Popem Iwanem ma się rozumieć!






    Pięknie było.
    Czterech panów B.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Jeszcze przeproszę za zakłócenie przebiegu relacji i dorzucę garstkę wspomnień, kilka zdjęć z dnia poprzedniego, dla mnie przełomowego.
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Niedługo po starcie dotarliśmy do granicy...

    ... i znów oglądaliśmy słupki, ...

    ... zasieki, ...

    I tak mijała godzina za godziną, czas urozmaicały nam jedynie spotkania ze zbieraczami borówek (ja wolę tę nazwę od jagodziarzy ). Niektórzy byli pieszo, inni zmotoryzowani, a my szliśmy. Cały czas szliśmy. I tylko mgła przechodziła coraz częściej w mżawkę a mżawka w deszcz
    Tak, ten dzień trafił się wyjątkowo jednostajny. Mgła skrywała widoki, pod nogami cały czas twarda, kamienista droga, która z każdą godziną coraz bardziej dawała się odczuć stopom.

    Rano popełniłam błąd, bo optymistycznie nie założyłam ani ochraniaczy ani spodni od deszczu, jedynie ubrałam kurtkę. Tymczasem dół coraz silniej przemakał, przylepiał do ciała i ciążył. Buty też się poddały i zaczęły chłonąć wodę. Udało mi się na postoju zmienić skarpetki i wkładki, co przyniosło pewną poprawę.
    Chociaż tak myślę, że w pełnym słońcu, na tej odkrytej drodze też nie byłoby lekko.
    Przy lekkiej mżawce szło się znośnie, dopiero coraz mocniej siąpiący deszcz zaszedł za skórę;-)
    Jedyne przerywniki po drodze to były słupy, słupki, druty, a i czasem jakaś brama;-)
    Jedną minęliśmy,

    a drugą przekroczyliśmy.

    Spotkania z jagodziarzami i ich transportem oraz pogranicznikami.

    Kiedy żołnierz skierował nas na dozwoloną drogę to nawet mi się podobała, bo była węższa, nie utwardzona i przebiegała wśród kolorowego ziela.


    Jednak chyba w tej mgle jakieś dementory czy inne stwory z granicy dwóch światów wyssały ze mnie wszystkie siły witalne, bo szłam coraz wolniej i wolniej...
    Tabliczka "магазин" wlała mi otuchę w serce...może będzie odpoczynek w cieple, może coś gorącego się trafi... Może, może... sklep okaże się hotelem;-) Niestety, ku mojemu rozczarowaniu chałupa nie przyjmowała gości, a wejścia pilnował piesek o tak smutnej mordzie jak moja w tamtej chwili;-)

    Ale nie ustaliśmy w poszukiwaniu hotelu. I w momencie, kiedy rozkręciła się najsilniejsza ulewa złapaliśmy niewielką bacówkę,

    w której już schronili się już inni podróżni (przyjechali na motorach). Coś się tliło pod kozą, coś gotowało na płycie. Jak się dobrze ustawiło to nawet na głowę nie kapało z dachu;-) Ha! I pamiętam znasz znakomity ser z Sanoka, co mnie deczko na nogi postawił!
    Ale zmęczenie dawało mi się silnie we znaki, a tu jeszcze dalsza wędrówka, zmyłka drogi, rozdzielenie ekipy i zostałam gdzieś na szarym końcu. Na szczęście w dolinie, z mgły wyłonił się szkielet naszego nowego hotelu

    Tu mogliśmy spokojnie organizować się po dachem. A w międzyczasie przyszedł gościnny opiekun i budowniczy tego obiektu i zaprosił do siebie na ogrzanie i wysuszenie. Tak też ochoczo zrobiliśmy. Był też proponowany nocleg w pokoju z gospodarzami. Jednak urządziliśmy sobie spanie w przyszłym schronisku (dzięki za namiot, który dodatkowo chronił).
    A jak się suszyliśmy, to poznaliśmy kolejną historię miejsca i zajęcia gospodarzy, którzy też sezonowo podejmowali tu pracę.
    Gospodyni marynowała grzyby, a nas poczęstowała herbatą z krzaczka jagodowego (nie znałam tego napoju!) oraz chlebem z powidłami. Pycha!
    Następny dzień, to miało być spełnienie moich planów.
    I już się opowieść snuje...

  4. #4
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez maciejka Zobacz posta
    Tabliczka "магазин" wlała mi otuchę w serce...może będzie odpoczynek w cieple, może coś gorącego się trafi... Może, może... sklep okaże się hotelem;-) Niestety, ku mojemu rozczarowaniu chałupa nie przyjmowała gości
    To było chyba największe rozczarowanie całego wyjazdu - zejście z grzbietu do zamkniętego magazinu... Jeszcze teraz ręce mi opadają jak sobie przypomnę
    Czterech panów B.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez maciejka Zobacz posta
    Następny dzień, to miało być spełnienie moich planów.
    Moim cichym pragnieniem było dotarcie na Popa Iwana i zobaczenie Obserwatorium owianego mgłą tajemnicy. Do końca nie wiedziałam, czy ten punkt programu będzie zrealizowany, bo raz, że mieścił się w końcu naszej pętli zamykającej wyprawę (a ta mogła być skrócona), a dwa, że wszyscy pozostali uczestnicy już tam byli. Końcówka trasy mogła więc przebiegać całkiem inaczej.
    Tego roku w zimie nie udało mi się dotrzeć na Popa. Warunki były trudne i pozwoliły nam dotrzeć tylko na Uchaty Kamień. Tak więc teraz, niemal do ostatniej chwili, nie chciałam sobie robić złudnej nadziei, aż go nie zobaczę na własne oczy;-)
    A ranek kusił obietnicami, między kłębami chmur przebłyskiwało słońce. Wstąpiły nowe siły i już można było wspinać się po wilgotnych, błyszczących łąkach.




  6. #6
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Pop Iwan jaki jest każdy widział więc mu (Popu) darujemy.
    Jak to każdy? Maciejka nie widziała i nie dotykała!
    Ostatnie podejście, nie widać, nie widać i w końcu jest!
    A i jeszcze w moim życzeniu było, żeby przy Słoniu było pusto, tylko ja i On, no dobrze, my-współtowarzysze;-)
    Kto zna sytuację, ten się puknie w głowę. W sezonie? Kobieto, zapomnij!
    I co?! Ano, była jedna rodzinka, która wkrótce znikła oraz robotnicy remontujący obserwatorium, też znikali, co jakiś czas;-)
    A Słoń stał w pełnej krasie, jak z pocztówki!



    A i budynek się zmienia. Jest dach, okna niektóre zamurowane, inne zamknięte okiennicami.
    Ale główne prace trwały przy budowie... ogrodzenia!


  7. #7
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Mogłam do woli pooglądać i trochę pozaglądać. Niestety do wnętrza budynku nie można wejść, jedynie przez okna, drzwi otwarte przez robotników zapuszczałam żurawia do środka. Chwilę odpoczęliśmy i już zaczęły pojawiać się spore wycieczki, nadeszła 20-30 osobowa grupa młodzieży z plecakami. Zaczęliśmy schodzić w kierunku pasma Czarnohory.



    Jak marzenie się spełniło, tak zaraz Pop Iwan zaczął się kryć się w chmurach.



    A przed nami Smotrec i Uchatyj Kamień.



    Za plecami zdobyty Słoń walczący z chmurami.



    Jeszcze nie koniec przyjemności tego dnia. Pojawia się znakomity pomysł nocowania z widokiem na góry.
    Do tego spokojny wieczorny spacerek "na lekko" na Smotreca i Kamień.
    Teraz mogę ocenić trasę i odległość, która w zimie dzieliła nas od Popa Iwana. I zamknąć ten kawałek.
    Z obozowiska mogę sycić oczy tym, co najbardziej lubię. I do tych chwil będę wracała pamięcią. Jest pięknie.




  8. #8
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Mamy wodę do picia, mamy wodę do kąpieli i mamy ognisko z pieczonymi kabanosami.
    Nasz ogień sprowadza gości, osobliwą parę. A czemu dziwną? Bo ich z daleka słychać. Tak, jakby puszczali muzykę z jakiegoś odtwarzacza.
    Gdy do nas podchodzą i przysiadają się do ogniska to okazuje się, że chłopak przygrywa na dętym instrumencie klawiszowym (nie wiem, jak to się fachowo nazywa*), ale jeszcze do tego ma podkład z komórki z głośnikami. Było to pewien kontrast z cichymi górami, ale melodia była przyjemna, a muzyk grał z takim natchnieniem, że poddaliśmy się nastrojowi. Po wspólnej chwili pomaszerowali dalej. Wojtek pokazał im w dolinie ruiny schroniska zwane "Kwadratem" i liczne namioty rozbite wokół. To był ich cel noclegowy (z dostępem do wody), do którego błądząc wędrowali cały dzień z Dzembroni.



    Nasz dzień też dobiegał końca, nad nami pojawiły się gwiazdy i Droga Mleczna.

    * już wiem, Bartolomeo zapamiętał: instrument nazywa się melodyka.
    Ostatnio edytowane przez maciejka ; 14-08-2016 o 12:10 Powód: uzupełnienie info

  9. #9
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Pięknie było.
    Cytat Zamieszczone przez maciejka Zobacz posta
    Jest pięknie.
    I do rana nic się nie zmieniło. Chwilę przed świtem Biały Słoń był co prawda... lekko różowy



    ale kto by się przejmował takimi drobiazgami!
    Czterech panów B.

  10. #10
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Super - przeczytałam właśnie fragment mnie interesujący - Hryniawy i Czywczyny, którymi za tydzień będę wędrować (no w zasadzie na samych Czywczynach to będę za półtorej tygodnia) ale w wersji znacznie dłuższej (cała trasa 160 km) i druga, większa połowa naszej wędrówki to także pętelka Szybene -niby podobna ale jednak trochę inna. A i droga Mackensena też będzie... ino ta druga część :) Całą mapę mam już w głowie -i jedną, i drugą, i wigówki obie. Wędrówka TĄ granicą to będzie z pewnością niesamowite przeżycie!
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tydzień w Gorganach i tydzień w Czarnohorze - Polecane trasy
    Przez endless w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 09-07-2012, 06:14
  2. Prelekcja - Turystyka w Czarnohorze
    Przez machoney w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-11-2009, 15:52
  3. Projekt utworzenia rezerwatu przyrodniczego w Czarnohorze
    Przez Aleksandra w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 02-09-2009, 21:03
  4. Dawne schroniska w Gorganach i Czarnohorze
    Przez dziabka1 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 14-01-2008, 15:25
  5. Czy sklep w Mikowie jest czynny cały rok czy sezonowo ?
    Przez Doczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 21-05-2006, 19:48

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •