Kilka kilometrów na pd.-zach. leży wieś Hanaczówka. Tablica z nazwą jest tu niska a chwasty wysokie.
Do Hanaczówki trafili także w 1946 r. wysiedleńcy z Brusna, m.in. Grzegorz Kuźniewicz. Zamieszkał w zrujnowanym młynie po wysiedlonej rodzinie polskiej, gdzie naprawiał zegarki. Pobyt na terenie ZSRR traktował jako stan tymczasowy, wierzył, że kiedyś wróci do Brusna. Tutaj zmarł 9 stycznia 1948 r. Kilka miesięcy po jego śmierci wrócił tu z zesłania na Syberię brat, Andrzej Kuźniewicz. Zmarł w 1952 r. i pochowany został przy bracie Grzegorzu. Wspólny nagrobek postawili braciom syn Andrzeja, Mikołaj i Anton Lubycki.
W szybkim odnalezieniu cmentarza w Hanaczówce pomogła nam miejscowa pani sklepowa.
Nagrobek Kuźniewiczów znaleźliśmy sami.


Odpowiedz z cytatem