A na granicy jak to na granicy... A to dwa słupki,
a to jeden z kłębem starego drutu kolczastego z sistiemy (na którym czasem sobie ktoś przysiądzie a ktoś gacie w nim zapląta i podziurawi),
a to zupełnie nowe zasieki na kilkudziesięciu metrach. Kto to zrozumie?Ot, granica ukraińsko-rumuńska
No i widoki, których głównym elementem staje się Droga Graniczna.
Na ostatnim zdjęciu widoczne jest w prawym górnym rogu gospodarstwo na Połoninie Starostaja. Jakoś tak nam wyszło, że po dłuższym, grzecznym wędrowaniu granicą w końcu z niej zeszliśmy widoczną na tym zdjęciu drogą. Zaglądnęliśmy co też ciekawego słychać w widocznym z daleka gospodarstwie.






Odpowiedz z cytatem
