Po godzinie, może po dwóch, ulewa tak się nasiliła, że postanowiliśmy ją przeczekać w takiej sobie bacówce:


Wcześniej próbowaliśmy odwiedzić reklamowany na połoninie magazin (to na dole w krzakach to zafoliowany drogowskaz z napisem магазин),...


... ale był chwilowo zamknięty.


Jak najgorsza ulewa minęła otworzyły się dalekie widoki. Tak na 100-200m


Ale nic to, w bacówce także czekający na koniec ulewy motocyklista podpowiedział nam gdzie znajdziemy hotel. Nie pozostało nic innego niż iść za wskazówkami nieznajomego!