Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

  1. #1

    Domyślnie Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

    Cześć!

    Wybiera się ktoś może na Pikuj, albo Howerlę w najbliższym czasie? Chętnie bym się dołączył. Kontakt PW, lub GG 5830415 (zawsze niewidoczny)

    pozdrawiam,

  2. #2

    Domyślnie Odp: Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

    Odświeżam wątek.
    Jestem zainteresowany zimową wyprawą na Pikuj. Piszę w imieniu znajomych którzy są zainteresowani tematem. Są zaprawionymi turystami, jednak jeśli chodzi o Ukrainę to są totalnie zieloni. Termin nie gra roli są tak napaleni że rzucą wszystko i dopasują się do wyprawy.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    4,251

    Domyślnie Odp: Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

    Najprościej to wziąć temat we własne ręce i ruszyć odważnie i bez stresu.
    Jeśli macie do dyspozycji samochód warto przeczytać relację Bertranda który wybrał się na Pikuja i opisuje trasę
    http://forum.bieszczady.info.pl/show...zam-do-ogniska
    można też komunikacją publiczną, tu polecane jest przejście piesze w Medyce a dalej do Sambora a tam komunikacją marszrutkową dostaniecie się w samo serce
    czyli do Husnego
    Львів — Гусний
    08:55 09:00 14:35 14:40 19:50 20:00
    .
    Jeśli posługujecie się językiem polskim , to wystarczy pytać , a odpowiedzi same przyjdą.
    Na dzień dobry wydaje się kosmosem , ale wszyscy co przeszli potwierdzą że życzliwość miejscowej ludności załatwia wszystkie problemy.

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    1,863

    Domyślnie Odp: Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Najprościej to wziąć temat we własne ręce i ruszyć odważnie i bez stresu.
    Lis jest z jednej strony chytry, a z drugiej ... rudy;-)

    Henio ma z jednej strony rację, a z drugiej strony ma sens wybranie się w jakieś góry nieznane z kimś, kto tam bywał. Ale to nie wystarczy, że bywał. Powinien to być ktoś taki, kto te góry (tereny) zna i kocha oraz chce się tym podzielić z innymi. Bo to nie tylko chodzi o plan trasy i rozkład jazdy. Także - a może głównie - o coś, czego nie potrafię teraz opisać (chociaż w tym celu rozpocząłem odpowiedź).

    Wydaje mi się, że ja spotkałem takich ludzi. I teraz - będąc bogatszy o ich zwyczaje, doświadczenia, porady - mogę się wybrać także w nieznane strony z przekonaniem (a może nadzieją), że sobie poradzę.

    Ale także gorąco kibicuję tym, co sami biorą sprawy w swoje ręce i z rozkładem jazdy w ręce ruszają w nieznane;-)

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Na dzień dobry wydaje się kosmosem , ale wszyscy co przeszli potwierdzą że życzliwość miejscowej ludności załatwia wszystkie problemy.
    Tutaj krótko: ja potwierdzam.

  5. #5
    Botak Roku 2018

    Na forum od
    01.2009
    Postów
    349

    Domyślnie Odp: Wybiera się ktoś na Pikuj? Chętnie dołączę

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Najprościej to wziąć temat we własne ręce i ruszyć odważnie i bez stresu.
    Jeśli macie do dyspozycji samochód warto przeczytać relację Bertranda który wybrał się na Pikuja i opisuje trasę
    http://forum.bieszczady.info.pl/show...zam-do-ogniska
    można też komunikacją publiczną, tu polecane jest przejście piesze w Medyce a dalej do Sambora a tam komunikacją marszrutkową dostaniecie się w samo serce
    czyli do Husnego
    Львів — Гусний
    08:55 09:00 14:35 14:40 19:50 20:00
    .
    Jeśli posługujecie się językiem polskim , to wystarczy pytać , a odpowiedzi same przyjdą.
    Na dzień dobry wydaje się kosmosem , ale wszyscy co przeszli potwierdzą że życzliwość miejscowej ludności załatwia wszystkie problemy.

    Można też pojechać pociągiem relacji Lwów- SOŁOTWINO. Wysiąść w Użgorodzie lub Mukaczewie - dojechać szybciutko marszrutką do Biełasowicy lub Żdieniewa i już się jest na Pikuju.
    Wojtek PYSZ potwierdzi, bo mi się zwierzył nieśmiało że polubił trasy kolejowe przez Zakarpacie ....
    Trochę żartowałem - ale taki wariant jest też do zrobienia i równie ciekawy jak ten opisany przez Henia
    Wady: pewnie troszkę dłużej, ale jak to mówią szczęśliwi czasu nie mierzą ....
    Zalety: się będzie porządnie wyspanym i wiele innych
    Zagrożenia: nie można się za bardzo integrować z Kolegą SZABO****........

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Wyjazd 26.07-3.08 - może ktoś jeszcze się wybiera?
    Przez kruszonka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-07-2014, 17:10
  2. Październik - ktoś się wybiera?
    Przez mortifer w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 05-10-2011, 18:02
  3. Ktoś się wybiera z Wa-wy?
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 25-07-2010, 18:03
  4. Czy ktoś się wybiera na okres sylwestrowy na UA?
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 06-01-2010, 09:34
  5. Może ktoś wybiera się w Bieszczady w najbliższym czasie...?
    Przez Emm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 69
    Ostatni post / autor: 25-10-2006, 08:09

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •