Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Najprościej to wziąć temat we własne ręce i ruszyć odważnie i bez stresu.
Lis jest z jednej strony chytry, a z drugiej ... rudy;-)

Henio ma z jednej strony rację, a z drugiej strony ma sens wybranie się w jakieś góry nieznane z kimś, kto tam bywał. Ale to nie wystarczy, że bywał. Powinien to być ktoś taki, kto te góry (tereny) zna i kocha oraz chce się tym podzielić z innymi. Bo to nie tylko chodzi o plan trasy i rozkład jazdy. Także - a może głównie - o coś, czego nie potrafię teraz opisać (chociaż w tym celu rozpocząłem odpowiedź).

Wydaje mi się, że ja spotkałem takich ludzi. I teraz - będąc bogatszy o ich zwyczaje, doświadczenia, porady - mogę się wybrać także w nieznane strony z przekonaniem (a może nadzieją), że sobie poradzę.

Ale także gorąco kibicuję tym, co sami biorą sprawy w swoje ręce i z rozkładem jazdy w ręce ruszają w nieznane;-)

Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Na dzień dobry wydaje się kosmosem , ale wszyscy co przeszli potwierdzą że życzliwość miejscowej ludności załatwia wszystkie problemy.
Tutaj krótko: ja potwierdzam.