Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Najprościej to wziąć temat we własne ręce i ruszyć odważnie i bez stresu.
Jeśli macie do dyspozycji samochód warto przeczytać relację Bertranda który wybrał się na Pikuja i opisuje trasę
http://forum.bieszczady.info.pl/show...zam-do-ogniska
można też komunikacją publiczną, tu polecane jest przejście piesze w Medyce a dalej do Sambora a tam komunikacją marszrutkową dostaniecie się w samo serce
czyli do Husnego
Львів — Гусний
08:55 09:00 14:35 14:40 19:50 20:00
.
Jeśli posługujecie się językiem polskim , to wystarczy pytać , a odpowiedzi same przyjdą.
Na dzień dobry wydaje się kosmosem , ale wszyscy co przeszli potwierdzą że życzliwość miejscowej ludności załatwia wszystkie problemy.

Można też pojechać pociągiem relacji Lwów- SOŁOTWINO. Wysiąść w Użgorodzie lub Mukaczewie - dojechać szybciutko marszrutką do Biełasowicy lub Żdieniewa i już się jest na Pikuju.
Wojtek PYSZ potwierdzi, bo mi się zwierzył nieśmiało że polubił trasy kolejowe przez Zakarpacie ....
Trochę żartowałem - ale taki wariant jest też do zrobienia i równie ciekawy jak ten opisany przez Henia
Wady: pewnie troszkę dłużej, ale jak to mówią szczęśliwi czasu nie mierzą ....
Zalety: się będzie porządnie wyspanym i wiele innych
Zagrożenia: nie można się za bardzo integrować z Kolegą SZABO****........