Pokaż wyniki od 1 do 10 z 38

Wątek: Wywczasy w Rumunii

Mieszany widok

  1. #1
    Debiutant Roku 2017

    Na forum od
    06.2016
    Postów
    107

    Domyślnie Odp: Wywczasy w Rumunii

    Luki: Czy ci ukraińscy "wopiści" wylegitymowali się chociaż, czy tak Was zaczepili bez żadnego "okazania"?

    Nie wylegitymowali się. Przyznaję nie przyszło nam do głowy o tym pomyśleć. Ale mam nadzieję, że to nie jest mój ostatni wyjazd w ten rejon i Twoją wskazówkę będę brał pod uwagę.
    Ostatnio edytowane przez Waldemar ; 29-08-2016 o 19:33

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Wywczasy w Rumunii

    Cytat Zamieszczone przez Waldemar Zobacz posta
    Nie wylegitymowali się. Przyznaję nie przyszło nam do głowy o tym pomyśleć.
    Waldemarze - opowiadanie o Waszych wywczasach, to kawał dobrej roboty! Jest co poczytać i pooglądać.
    I jeszcze drobne pytanie w sprawie strażników-niestrażników. Wy staliście po jednej stronie granicy, oni po drugiej i tak sobie przez granicę gadaliście???

  3. #3
    Debiutant Roku 2017

    Na forum od
    06.2016
    Postów
    107

    Domyślnie Odp: Wywczasy w Rumunii

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Waldemarze - opowiadanie o Waszych wywczasach, to kawał dobrej roboty! Jest co poczytać i pooglądać.
    I jeszcze drobne pytanie w sprawie strażników-niestrażników. Wy staliście po jednej stronie granicy, oni po drugiej i tak sobie przez granicę gadaliście???
    Gdyby ta granica była taka jak na przykład polsko-słowacka to można by stanąć po obu stronach ścieżki. Jak wiesz tam tak nie jest. Od słupka N do słupka N-1 jest z reguły ileś tam setek metrów. Jest jakaś lepiej lub gorzej wydeptana ścieżyna, a jak jej brak, a widzi się następne słupki to się idzie do nich na krechę. Przy czym my uważaliśmy aby "krecha" nie była skrótem po stronie UA. Gdybym miał GPS, a strażnicy byliby prawdziwi to być może byliby tacy mili i dali się wciągnąć w dyskusję kto gdzie jest? Ale ta kwestia (kto gdzie jest) nie była jakąś kategorycznie stawianą sprawą. Zwłaszcza od momentu kiedy pokazałem im mapę ASSY. Pytali o różne rzeczy, dostali odpowiedź. Chcieli zobaczyć dokumenty. Nie dostali ich. Pouczyli nas o zakazie przekraczania drogi granicznej (z tego wniosek, że jej nie przekroczyliśmy), dostali kawałek papieru po angielsku na otarcie łez i tyle. Myślę, że ważne jest, że to oni do nas przyszli, a nie, że my do nich... leżeliśmy na ścieżce między kolejnymi słupkami, w jagodzisku i pochłanialiśmy ten dar boży...
    Ostatnio edytowane przez Waldemar ; 29-08-2016 o 21:17

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Wyjazd do RUMUNII - last minute 29.07 - 08.08.2012
    Przez Wędrowiec w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 24-07-2012, 21:03
  2. Jesienna włóczęga po Rumunii ;)
    Przez kobieta_bieszczadzka w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 05-03-2011, 16:44
  3. Ogniste rydwany w Rumunii
    Przez paszczak w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 04-01-2010, 22:41
  4. wulkany błotne w Rumunii i okolice
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 08-11-2008, 07:51

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •