Pokaż wyniki od 1 do 10 z 38

Wątek: Wywczasy w Rumunii

Widok wątkowy

  1. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2011
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    231

    Domyślnie Odp: Wywczasy w Rumunii

    Fajna wyrypa, dobrze się czyta i ogląda znajome, dopiero co odwiedzone miejsca!

    Cytat Zamieszczone przez Waldemar Zobacz posta

    Nagle słyszę głos Ali - mamy gości.
    Odwracam się i rzeczywiście obok nas stoi dwóch pograniczników ukraińskich. Jeden wyglądający jak brat Rambo, drugi jak niedożywiony chłopaczyna z podstawówki. Ale od razu rzuca się w oczy, że nie wyglądają tak jak wojacy z relacji Lukiego o dwóch rozrogach na raz. Nie mają bluz, ani żadnego ekwipunku. Być może wszystko to jest w samochodzie trochę dalej...ale wyglądają dziwnie.

    Standartowa rozmowa: skąd Wy, dokąd idziecie, po co? A na koniec - dokumenty są? Nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć słyszę jak Marek mówi: jesteśmy w Rumunii, a Rumunia jest w Unii, a tam nie trzeba żadnych dokumentów. Wojak nie jest zadowolony taka odpowiedzią. Daję mu więc wydruk e-maila do Politia Frontiera w której powiadamiamy o naszym zamiarze pałętania się po granicy (podziękowania dla Lukiego za info na ten temat w którejś ze swoich relacji) z podanymi nr słupków, datami, nazwiskami itp...). Ukrainiec zabiera go, bo jak mówi - musi mieć jakiś papier. Pokazuję mu naszą ukraińską mapę (ASSY), bo pyta się, czy wiemy gdzie jesteśmy? Pokazuję mu gdzie jesteśmy. Jest zdumiony! Skąd macie taką mapę? Kupiliśmy w Polsce! Kompletne zaskoczenie na twarzy. Kończy się na ostrzeżeniu przed przekroczeniem pasa drogi granicznej...

    Cieszę się, że moja relacja okazała się pomocna!
    Czy ci ukraińscy "wopiści" wylegitymowali się chociaż, czy tak Was zaczepili bez żadnego "okazania"?
    Pytam, bo wędrowanie wzdłuż tego "odludnego" fragmentu granicy rumuńsko-ukraińskiej z perspektywy moich dwóch wizyt nie wydaje się już tak bezpiecznym, jak wcześniej zakładałem. Skądinąd przecież wiadomo, że przez granicę UA/RO odbywa się przemyt - i to nie tylko towarów, ale i oczywiście ludzi do UE. Trudno zgadnąć, jak mogło by się dla turystów zakończyć spotkanie z takimi przemytnikami...
    Przed rokiem pod Czywczynem także spotkaliśmy jakichś podejrzanych typów - trudno orzec, czy byli to leśnicy, myśliwi, kłusownicy czy może jeszcze ktoś inny - w każdym razie przejeżdżali obok naszego obozowiska wyposażeni w sztucery i dwururki i także zagadywali o cel naszej wędrówki i pozwolenie.

    P.S. Podczas tegorocznej wyprawy na stacji w Siankach jakiś cywil także zażądał od nas dokumentów, ale - widząc nasze zdziwione spojrzenia wylegitymował się jakimś papierem "prikordonnej służby"...
    Ostatnio edytowane przez luki_ ; 29-08-2016 o 19:21

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Wyjazd do RUMUNII - last minute 29.07 - 08.08.2012
    Przez Wędrowiec w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 24-07-2012, 22:03
  2. Jesienna włóczęga po Rumunii ;)
    Przez kobieta_bieszczadzka w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 05-03-2011, 17:44
  3. Ogniste rydwany w Rumunii
    Przez paszczak w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 04-01-2010, 23:41
  4. wulkany błotne w Rumunii i okolice
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 08-11-2008, 08:51

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •