Dokumenty rzecz jasna mieliśmy, ale udokumentowania aprobaty nie. Przy następnej korespondencji z PF muszę wobec tego dodać dopisek: uprzejmie proszę o odpowiedź. A i tak i tak pojadę nawet jak jej nie otrzymam - będzie o czym rozmawiać z napotkanymi pogranicznikami PF.
Dwa lata temu schodziliśmy ze Stoha i w dolinie Riki napotkaliśmy dwa kolejne patrole PF. Ocenili z oddali na oko, że jesteśmy tymi na których wyglądamy i nie zamieniliśmy nawet zdania.


Odpowiedz z cytatem