W wydaniu specjalnym nr 4 miesięcznika Militaria ukazał się ostatni z bieszczadzkiego cyklu artykułów Damiana Markowskiego opisujących działania WP i WOP na tym terenie:
...dowództwo sił polskich po wcześniejszych spektakularnych sukcesach UPA przystąpiło do kontrakcji. Znacznie wzmocniono siły działające w Bieszczadach uzupełniając je min. o lotnictwo rozpoznawczo-bombowe. Dzięki temu możliwa była skuteczniejsza penetracja obszarów działań.
Wojsko przestawiło się na taktykę typową dla partyzantki. Przemarsze odbywały się wyłącznie nocą i tylko dużymi oddziałami. Zmieniono zasady przeszukiwania obszarów leśnych i prowadzenia rozpoznania wśród miejscowej ludności. Utworzono bojowe grupy manewrowe. Ponownie obsadzono opuszczone wcześniej strażnice WOP fortyfikując je i wzmacniając obsadę.
Autor omawia szczegóły bitew między innymi o Wołkowyję, Cisnę, Smolnik, Huczwice, Choceń. Sporo miejsca poświęca przy tym sylwetce i działaniom Stepana Stebelskiego „Chrina” określając go jako jednego z najlepszych dowódców UPA w Karpatach.
Markowski opisuje stopniowe pogarszanie sytuacji UPA wynikające przede wszystkim z systematycznego wysiedlania łemkowskich wsi oraz z nieustającego nacisku wojska i WOP. Przeszukiwania i obławy prowadzone przez wojsko doprowadziły do zniszczenia kolejnych obozowisk w tym tych, które przygotowano na zimę. W połączeniu z ciągłą ucieczką przed grupami pościgowymi doprowadziło to do tego, że szczególnie ciężką zimę 46/47 oddziały UPA spędziły w prowizorycznych warunkach polowych, co dramatycznie odbiło się na kondycji oddziałów.
Opisano zniszczenie szpitala polowego kurenia "Rena" oraz dwie jabłonkowskie zasadzki tuż przed rozpoczęciem akcji Wisła skutkujące śmiercią min. gen. Karola Świerczewskiego oraz trzy dni później 29 żołnierzy WP.
A potem…pojawiła się I Dywizja KBW i UPA zepchnięta została do głębokiej defensywy co zakończyło się rozbiciem jej oddziałów lub wypchnięciem ich poza obszar Polski. W rezultacie pod koniec czerwca 1947 bieszczadzki kureń UPA przestał istnieć, choć przez kilka kolejnych miesięcy walki toczono z oddziałami z przemyskich zgrupowań UPA przedzierających się przez Bieszczady do Czechosłowacji i dalej na zachód.


Odpowiedz z cytatem