Tarnica od Bukowego Berda to chyba nie najgorszy pomysł? W dodatku pod koniec pazdziernika?
Wpadłem jak śliwka w kompot. Mam grono dobrych znajomych, którzy chcą jechać ze mną w Bieszczady. Rok temu wodziłem ich jak najdalej od schodów.
Nie jest tak łatwo żeby zadowolić wszystkich ale(o dziwo), ludziskom śmiały się oczy do gór, kolorów i grzybów.
Tylko co począć z Tarnicą?
Trochę nie wypada zwodzić ludzi w nieskończoność. Tarnica jest tak samo piękna jak całe Bieszczady a najwyższy szczyt to zawsze coś.
Tarnica ma wołoską nazwę, tarnita-siodło, kto był i widział wie o co chodzi.
Obciachem nie jest wchodzenie na ten szczyt, nawet od Wołosatego, za to obciachem jest...a raczej są...(wstaw w miejsce kropek odpowiednie słowa).


Odpowiedz z cytatem