Tarnica jest piękna i już!Tak jak całe Bieszczady. Ja byłam tam nie raz i nie dwa i mam nadzieję, że będę jeszcze wiele razy. Na tłumy na szczycie mam swój sposób - wychodzę z założenia, że szczyty górskie najpiękniej wyglądają z doliny lub widziane z innych szczytów więc Tarnicę podziwiam z daleka a z Tarnicy podziwiam inne widoki. Zawsze można znaleźć jakiś wolny "kawałek podłogi" na szczycie i mieć przed sobą piękne krajobrazy. Noooo wiem, wiem, że nie może się to równać z bezkresem pustych połonin ukraińskich...ale pewnie połoniny ukraińskie nie umywają się do bezkresu Kaukazu a jednak budzą zachwyt...
...co innego te przeklęte schody! pomijając już ich celowość to nie wiem czy ja nie umiem chodzić po schodach górskich czy raczej te schody są jakoś dziwnie rozstawione, bo kolana bolały mnie po schodzeniu nimi bardzo. Ale przecież to nie wina Tarnicy, że tak ją pięknie udekorowali, tak jak nie jest winą konia, że mu założą chomąto.
Tak więc, wyznaję jak na spowiedzi, że ostatni raz na Tarnicy byłam w maju i nie obiecuję poprawy w tym względzie. I jeśli sir Bazyl będzie organizował kolejną wyprawę na wschód słońca na Tarnicy to ja się zapisuję!![]()


Odpowiedz z cytatem