Cóż za zbieg okoliczności - na Tarnicy też byłem dwa razy w życiu - w 1994 i w 2008, z kolei pod Pliszką także w 2012 r (i drugi raz w 2013) - na sam szczyt jednak z pewnych względów (niezależnych ode mnie) nie dotarłem, czego niezwykle żałuję (wiedząc skądinąd jak piękna panorama roztacza się z tej góry na gniazdo Tarnicy, Krzemienia i Halicza)...
Ostatni raz w Bieszczadach także gościłem w sierpniu br (akurat 18.08. przemierzaliśmy trasę z Cisnej przez Jasło, Okrąglik, Płaszę po Rabią (Riabe) Skałę, skąd zeszliśmy do Wetliny), również z małżonką (choć jeszcze nie z okazji 30 lecia naszej pierwszej tam wizyty).
Na zdjęciu Pliszka (w środku kadru za zboczami Tarnicy) widziana z Szerokiego Wierchu(19.08.2016). Tak blisko, a tak daleko...


Odpowiedz z cytatem