Jesteście NIESAMOWICI!
Zerkam czy może ktoś coś napisał, a tu tyle odpowiedzi, że zaniemówiłem :)
tomasz8278 to mój pierwszy raz sam na sam z plecakiem, mam nadzieję, że dam radę. Jak nie to się poddam, nic na siłę :)
coshoo boję się sandałów, bo temperatura max kiedy jadę ma być 16 stopni a rano i wieczorem mniej niż 10. Po drugie mam dość ciężkie buty w góry i boję się zmęczenia nóg, a adidasy mam super rozbite (biegałem w nich) i na płaskich terenach mogą być nieocenione jako zmiana obuwia.
creamcheese nie biorę namiotu, nie chcę dodatkowych kilku kilo, plus palniki itd. Będę spał w schroniskach, agroturystyce i gdzie się daŹle się wyraziłem odnośnie pałatki chodziło mi o takie właśnie poncho rozkładane.
piotrf dzięki, bardzo konkretne rady. Mała latarka tak na wszelki wypadek, a mam naprawdę małą, wielkość pół telefonu komórkowego, kubek termiczny sobie odpuszczę, ale termos na zupę chyba wezmę. O tej porze roku pół litra ciepłej zupy na szlaku może być na wagę złota. Gaz pieprzowy to tak na wszelki wypadek, na przykład na jakieś błąkające się psy. Komary teraz jeszcze są i dają się we znaki, myślisz, że za dwa tygodnie ich nie będzie????
creamcheese ciekawe podejście :) Myślę, że będę musiał gdzieś znaleźć nocleg z pralką i coś przeprać, bo nie wezmę całej szafy
don Enrico no kasa to oczywiste :)
Dzięki Wam, chciałbym każdemu przybić piątkę, daliście mi dużo do myślenia.
Mam jeszcze pytania :)
Czy w schroniskach takich jak Chata Socjologa są takie rzeczy jak płyn do naczyń??? Czy wszystko trzeba mieć ze sobą????
Zastanawiam się nad karimatą, niby waży niedużo, ale w schroniskach mi się nie przyda, jednak z drugiej strony nawet na odpoczynek w trasie rozłożyć się na karimacie jest przyjemniej niż siedzieć na kamieniu...
Piszecie, że gaz pieprzowy niepotrzebny, ale z drugiej strony coś tak małego do obrony może warto mieć???


Źle się wyraziłem odnośnie pałatki chodziło mi o takie właśnie poncho rozkładane.
Odpowiedz z cytatem