Tak, tak, powoli łapię kondycję choć znacznie szybciej zadyszkę :) Jeszcze muszę deczko popracować nad psychą bo jak widzę te stopnie, zasieki, cielętniki to mi troszkę siada...i mam taki:
Dlatego właśnie chciałem iść w nocy :)
Ja chyba jednak poczekam aż śnieg zasypie to wszystko, choć sądząc po ostatnich zimach, może okazać się, że się nie doczekam takiej aury. Zastrzegam więc, że termin zdobycia szczytu nie jest do końca przesądzony :)



Odpowiedz z cytatem